sobota, 25 grudnia 2010

Horchata



No tak, już po Wigilii. Prezenty rozdane, brzuchy napełnione, a teraz nic innego mi nie pozostaje , jak tylko dodać notkę na blogu i pochwalić się zdjęciami w nowej, zabójczej jakości. Za oknem znowu zima, śnieg chyba nigdy nie przestanie i padać, ale o to chodzi w świętach. O 20.00 chyba wszyscy usiądą przed telewizorami i będą oglądać "Kevina samego w domu" i będą objadać się licznymi ciastami i słodyczami ( u mnie na pewno będzie to tak wyglądać). A właśnie, jeszcze o tym zielono-czarnym szaliku ze zdjęcia. Kupiłam go w prezencie mojemu tacie, ale on stwierdził, że mi będzie bardziej pasował do kurtki i, żebym ja go nosiła. Tak więc sama od siebie także dostałam prezent i wiem teraz co muszę, zapamiętać ; Nie kupować tacie grubych szalików w kolorze zielonym-czarnym. No, chyba że chcę, aby wylądowały na MOJEJ szyi :)

So, it's after the Christmas Eve. Gifts given, bellies filled, and now the only thing which I have to do is add here new post with photos in new, awsome quality. Outside, winter came to us again, and it seems like the it will never stop snowing but it's Christmas , so it's okay. What are my plans for the rest of Christmas Day ? Watching "Home Alone" with my family, and eating too much cakes and sweets (like it's always with my family). Oh, and about that green-black scarf on the photo. I bought it for my father as a gift, but when he saw it, he said that it will look better on me. So I got also gift from me, and now I know what should I remember after that; DO NOT buy green-black scarfs for my father, unless I want them on MY neck :)

xoxo
Undercover Fashion Lover Ann

Vampire Weekend - Horchata (GMGN remix)

sobota, 18 grudnia 2010

niedziela, 12 grudnia 2010

Let it snow


Święta. Najbardziej charakterystyczny czas w roku. Kolorowe lampki, niewyobrażalne ilości śniegu przez które codziennie musimy się przedzierać, pstrokate choinki, kupowanie prezentów, zapach kompotu z suszonych owoców dosłownie wszędzie (nie wiem dlaczego, ale w okresie świątecznym czuję go nawet wtedy, gdy nigdzie w pobliżu się nie znajduje), świąteczne piosenki - to właśnie jak dla mnie oznaczają święta. No i może jeszcze kilka innych rzeczy :) Po moim pokoju póki co nie widać jakoś całej tej aury. Jak na razie jedynym takim elementem jest śnieg za oknem. No, więc to też nie w pokoju. Ale dzisiaj postanowiłam coś z tym zrobić i powoli zaczynam brać się za zawieszanie lampek, rozstawianie mojej mini choinki, wieszanie aniołków/bombek/wstążek gdzie tylko się da. Żegnaj mój nieświąteczny pokoju :)

Christmas. The most characteristic time of the year. Colorful lights, unimaginable amounts of snow trough which we have to walk trough, shiny christmas trees, buying gifts, smell of the compot of dried fruits (I don't know why, but in the christmas time I feel the smell of it, even if it's not near to me), christmas songs - these things means christmas for me. Maybe not only them :) In my room you can't find anything from that list. For now, the only christmas-element is snow outside of my window. So, it's still NOT in my room. But today I decided to do something with it and I'm slowly starting hanging lights on my mini christmas tree, putting candles on my desk to make my room make me feel better during that awful, gray weather. Goodbye my not-christmas room ! :)


Ann

wtorek, 30 listopada 2010

Yesterday's seen better days




               



Kraków to z pewnością skarbnica moich najlepszych wspomnień. Pojechałam tam na weekend, spotkałam się z Magdą, zrobiłam troszkę zdjęć, ale niewiele.  No i zaopatrzyłam się w futrzaną kamizelkę z Zary, trochę bluzek i piękne koturny z vagabondu (tak , nie będę w nich teraz wcale chodzić, wiem). Jednak na pierwszym miejscu stawiam spotkanie z Magdą i robienie zdjeć w H&M-owskiej przymierzalni w sukienkach z linii Lavin for H&M. Sukienki są dość drogie (ZA drogie) biorąc pod uwagę ich jakość. Poszarpane brzegi i wrażenie, że wszystkie są jakby niedokończone? Chyba nie zapłaciłabym za taką aż 800 zł ;) Ale są i tacy, którzy się nimi zachwycają. Ja do nich po prostu nie należę.
Nic nie jest w stanie mnie teraz zainspirować. Owijam się w ciepłe swetry i noszę cały czas jeansy, bo co jak co, ale -7 C to już nie przelewki. Marzą mi się tylko jeszcze NIEprzemakalne kozaki. W trakcie poszukiwań.

Cracow - for sure I left there many of my best memories. I went there for a weekend, met Magda , take some photos. And I bought fur weistcoat, some shirts , T-shirts but the most important - Lovely black wedges from Vagabond ( I know, I'm not going to wear them soon, but they are soo awsome !). The best thing in my Cracow-weekend was meeting Magda ♥, who I haven't seen for 3 months ! We put on the Lanvin for H&M dresses and take some photos. In my opinion they're too expensive as their quality. I think I wouldn't pay 800 PLN for it. But some people think that they are amazing. I'm just not in their group :)
Nothing can inspire me now. I wrap up in a sweater and wear my jeans all the time. -7 C is too low temperature! What's on my wish list now ? Warm, WATERPROOF shoes for winter. Still searching.

sobota, 20 listopada 2010








Pościelowe zdjęcia.

Chciałabym, żeby w końcu nastała jakaś konkretna pora roku. To co teraz dzieje się na zewnątrz, to z pewnością nie jest lato ani wiosna, jesień też nie. Zima tym bardziej. Chcę robić zdjęcia albo w mnóstwie kolorowych liści, albo w śniegu po kolana.
Powyżej trochę zdjęć z sesji z Gosią . Z serii - wspólna noc - ladies night. Co jeszcze mogę powiedzieć o minionym już w połowie weekendzie ? Muszę się pouczyć jeszcze wiele wiele wiele wzorów do fizyki.

It would be really great if it's just one season of year now. What is going now outside for sure it's not a spring, summer even autumn. And not winter. I want to take photos standing in colorful leafs or in snow behind my knees.
Behind you see some photos from little photo session with Gosia; Ladies night ! Actually I love nights with her. What else about my half-past weekend ? I have a lot of physics to learn ! :C Poor me !

Wish me luck with my physics. Hope I'll add new photos soon


środa, 17 listopada 2010

In sleep




                                                          photos from weliveyoung.blogspot.com
Those photos proved me, that also without sun and good light we can take some amazing photos. They are a bit gloomy and unusual. Dark, blurry and mysterious. I'm really desperated and I'm couting down to Christmas. No. Not because of Coca Colas advertising and singing "Last Christmas" milionth time. Also not 'cause of snoe ! I want to get my new camera as a christmas gift!

Te zdjęcia zdecydowanie utwierdziły mnie w przekonaniu, że nawet bez słońca i dobrego światła można zrobić naprawdę ciekawe zdjęcia. Nieco tajemnicze i naprawdę nietypowe. Trudno jest uchywycić taką "tajemniczość" na zdjęciach. Jednak te zawierają ją w sobie. Są mroczne, trochę rozmazane, tajemnicze. Oh, naprawdę jestem zdesperowana i już odliczam do świąt. Nie, nie dlatego, że na ulice wyjadą ciężarówki z reklamami Coca Coli i nie dlatego, że po raz milionowy wszyscy zaczną śpiewać "Last Christmas". I nie z powodu padającego i zbliżającego się nieubłagalnie śniegu. Po prostu chcę już dostać moją lustrzankę !

poniedziałek, 15 listopada 2010

You know you love me

Photobucket
Photobucket
Photobucket


I really don't have any photos. And honestly - I don't when I'm going to take some new. Will be better for now if I add some not-mine photos. But well, those are pretty ... AWSOME :) See the
first photo ? God, make me have those shoes ! I need new pair of boots. Will anyone help me ?

sorry for the most boring post at this blog - I have to do some homework - SCHOOL IS TERRIBLE !
Love U, Undercover Fashionlover Ann

poniedziałek, 8 listopada 2010

Touch and go


Szaro szaro szaro. Ta jesień zdecydowanie nie jest kolorowa. Bardziej szara i deszczowa. Światło jest beznadziejne, więc i zdjęcia wychodzą beznadziejne. Ostatnio postanowiłam trochę zmienić dekorację na ścianach i w szafie. Żeby wyglądały choć trochę lepiej - od dzisiaj zasłaniają je piękne modelki w cudownych kreacjach :) / Grey grey grey. This autumn is not colorful - for sure, but rather grey and rainy. Light is so bad so photos which I take - too. I decided to change a bit a desing at my walls and at my wardrobe. To make them look better - I covered them with photos of adorable models wearing wonderful clothes ;)

Ps: It would be reaaally great to find just one pair of perfectly fiting wedges - not too high, not to low.
I m p o s s i b l e.

piątek, 29 października 2010

Read my mind

frida gustavsson2 Frida Gustavsson by Magnus Magnusson for <em>Elle Sweden</em> November 2010

frida gustavsson7 Frida Gustavsson by Magnus Magnusson for <em>Elle Sweden</em> November 2010

                                               Frida Gustavsson by Magnus Magnusson for Elle Sweden November 2010


Po obejrzeniu tej sesji coraz bardziej zaczynają mi się podobać jesienne stylizacje z etniczno - ludowymi motywami ! Jest bardzo wiele rewelacyjnych sesji z Fridą Gustavsson, ale ta jest chyba najlepsze. Trochę rozjaśnia moją wizję szarej, deszczowej Polskiej jesieni. Chyba ja też udam się na jakieś jesienne zdjęcia!

After seeing that photo session I liked more the autumn outfits with ethnic-folk motifs! There are some many awsome photo sessions with Frida Gustavsson, but I think that this one is the best. It makes my vision of grey, rainy polish autumn a little bit brighter. I think I'm going to take some photos too !:)

czwartek, 28 października 2010

The garden that you planted





Właśnie dostałam moją uroczą Boho-bluzo-bluzkę. Trochę przypomina mi koszulę nocną mojej babci. Tak, właściwie to nawet bardzo. I coraz bardziej mi się podoba. Na dworze (wbrew pozorom) jest w miarę ciepło i nawet czasami pokazuje się Słońce. Jutro udam się do szkoły w nowej zdobyczy jako "Pani Ogrodniczka". Nie wiem czemu, ale tak się w niej czuje.

I just received my lovely Boho-blouse. It reminds me a bit my gradma's nightdress. Well, more than a bit. And with every sec I like it more and more. Outside (althought that it's autumn) it's pretty warm and it's sunny. Tommorow I'm going to come to school as " Miss Gardener". I don't know why, but I just feel like gardener in my new lovely blouse.


poniedziałek, 25 października 2010

Love shack




Nic nie jest w stanie bardziej poprawić humoru niż trochę Słońca jesienią. Postanowiłam to wykorzystać i udałam się na bardzo krótką sesję. Właściwie nic nowego. Ulubiona parka z River Island, legginsy, trampki i moja upragniona koszulka z Misbhave. Prosto i na temat ; ) W mojej szafie przydałoby się coś nowego. Mam nadzieję, że podczas pobytu w Krakowie odwiedzę Mulholland Drive - kopalnię rzeczy vintage ;)
Czeka mnie jeszcze seans nauki z historią i geografią, więc jestem zmuszona wyłączyć laptopa i brać się do roboty !

There's nothing what can make my mood now apart from a bit sun in autumn. I decided to do a little photo session with my friend. Actually there's nothing new. Favourite parka from River Island, leggins, sneakers and my lovely T-shirt from Misbehave. So simple :) It would be cool to see some new clothes in my closet. I hope that during at my stay in Cracow I will go to Mulholland Drive - the maine of vintage stuff :) I have some history and geo to learn so I have to leave my laptop and make it !