czwartek, 23 września 2010

Just another day







London Fashion Week. Kolejne ważne modowe wydarzenie. Po pokazach Jasona Wu, Rodarte, Marca Jacobsa, Philipa Lima itd. przyszedł czas, aby kolejni projektanci pokazali swoje kolekcje na wiosnę/lato 2011 w Londynie. Zobaczyłam już prawie wszystkie, ale postanowiłam, że dzisiaj napiszę kilka słów o kolekcji Burberry Prosurm, ponieważ : a)jestem odwieczną fanką Christopera Baileya b)każda jego kolekcja jest świeża i zaskakująca c)zakochałam się w stylu, na który postawił projektując swoje najnowsze kreacje. Z czym kojarzy mi się kolekcja Burberry Prosurm? Z glam rockiem, z seksowną motocyklistą stojącą obok swojego harleya w designerskiej skórzanej kurtce i czarnych, wysokich szpilkach. W kolekcji nie zabrakło typowych dla projektanta trenczy. Za to było też dużo nowości takich jak zwierzęce wzory, skórzane metaliczne spodnie i czarne,wysadzane ćwiekami kurtki. Christoper Bailey chyba także pokochał cienkie paski w talii. Jednak w jego kolekcji nie mogło zabraknąć cienkich, zwiewnych sukienek i bluzek. Całość złożyła się na niesamowity, świeży pokaz. Kto już nie może doczekać się wiosny?


London Fashion Week. Another important fashion event. After the shows of Jason Wu, Rodarte, Marc Jacobs, Philip Lima, etc. the time has come then for the next designers to show their collections for spring / summer 2011 in London. I saw almost all of them, but I decided that today I'll tell you something about the collection of Burberry Prosurm, because: a) I am an eternal fan of Christopher Bailey b) each of his collection is a fresh and surprising c) fell in love with his new style for sprign/summer 2011 . What is my association with Burberry Prosurm collection? Glam rock with a sexy biker standing next to her Harley in designer leather jacket and black high heels. The basic of Burberrry style are trenches (so it's easy that they couldn't not be in this collection). But there was new trends too, such as animals desings, metallic leather trousers and black, leather studded jackets.Christopher Bailey probably also loved the thin belts at the waist. But in his collection could not miss thin, ethereal dresses and blouses. All those elements gave the amazing, fresh show. Who can not wait for spring?

4 komentarze:

  1. Nowa kolekcja Burberry była świetna, choć wszystkie motywy się przewijały wcześniej. Nie mówię tu o legendarnych trenczach, bo one są znakiem rozpoznawczych. Ale motywy zwierzęce, ramoneski, cwieki... Jednak nie zmienia to faktu, że to moja ulubiona kolekcja, która przebiła nawet SS'10. <3

    W sumie nie podobały mi się te wężowate płaszcze, ani kurtki, całkowicie nie w moim stylu. Aczkolwiek dużo ich w nowych kolekcjach, więc pewnie będą jednym z głównych motywów wiosny. Bardzo podobało mi się jak Bailey przełamał rutynę trenczy paskami w mocnych kolorach coś genialnego. Choć w tym pokazie bardzo mnie irytował chód modelek, gdyż ciągle się chwiały i dziwnie w nich chodziły, nie wiem czemu, ale jest kilka powodów :
    a)wybrane modelki po prostu NIE POTRAFIŁY chodzić w tych obcasach (tak btw. mało był znanych twarzy typu Kershaw, Frackowiak, Rrichsen czy Kloss co było dużym plusem, bo już zaczynają być nudne te modelki, jak wszędzie się je widzi)
    b)buty były tak niewygodne, że się nie dało w nich chodzić (co jest prawdopodobne, bo miały chyba ze 10000 cm, na ceiniutkim obcasiku)
    c)powierzchnia była bardzo śliska (kto by chciał chodzić 'po lodzie' na takich obcasach? Bez komentarza)
    Stawiam, że to mogło być połączenie dwóch ostatnich.
    Ale modelka w krótkich włosach, która chyba zamykała pokaz (??), pobiła rekordy, bo chodziła w nich, jakby były za duże (nie sądzę, by tak było) i do tego miała dziwną minę. Choć współczuję jej tego, jak na koniec się wywaliła :((

    Pozdrawiam,
    G. :***

    OdpowiedzUsuń
  2. this collection is amazing.xx

    http://provocativecouture.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń